wtorek, 7 sierpnia 2012

Przeprowadzka do Stratford.

Wstalam ubralam krotkie spodenki i niebieski t-shirt ktory lezal na fotelu. Uczesalam wlosy i zeszlam na dol zjesc sniadanie. Mama robila jajecznice ze szczypiorkiem. Mmm.....Uwielbiam jajecznice i to jeszcze mojej mamy.
- Hej mamus!.
- Dzien dobry skarbie!. Masz zjedz sobie jajecznice bo niedlugo jedziemy.
- Ah... no tak zapomialam dzisiaj przeprowadzka. Zapomialam sie spakowac!.
- Nie martw sie spakowalam cie kiedy bylas zajeta tym chlopakiem. Zasmiala sie.
- Mamoo..... mozesz przestac.
- Oj juz dobrze, dobrze.
Zabralam talerz i poszlam do salonu i wlaczylam telewizor, przelaczylam na muzyke na ktorej lecial Bieber - Boyfriend. Nawet mi sie podobala, nie co ja mowie jego piosenka mi sie spodobala?. Moze... ale tylko ta jedna, przeciez to nie grzech. Gdy piosenka sie skonczyla odlorzylam talerz do zmywarki, i poszlam do pokoju zobaczyc czy wszystko spakowne. Moja komorka nagle zadzwonila, nieznany numer. niepewnie odebralam.
- H....halo?.
- Hej Emily, to ja Jake. Chcialem cie tylko spytac czy pojdziesz ze mna na spacer?.
- Niestety, nie moge, bo wyprowadzam sie do Stratford. Niedlugo lece.
- Co!? Dlaczego?.
- Moj tata dostal propozycje zeby nagral tam teledysk jakiejs gwiazdy, i musze sie tam wyprowadzic.
- A... to szkoda milej drogi zycze.
- Dzieki, wiesz co?.
- Nie co?.
- Bede za toba tesknila.
- Ja za toba tez. W myslach wyobrazalam sobie jak Jake usmiecha sie do komorki.
- No to pa!.
- Pa...!
Gdy skonczylismy rozmawiac polozylam sie na lozko i patrzylam w sufit. Nagle ktos wszedl do pokoju to byla moja mama.
- Jestes gotowa?.
- Gotowa?. A tak jasne jestem gotowa.
- To co, pozegnalas sie juz ze swoim kolega albo mam mowic chlopakiem?.
- Mamooo.....!. Tak pozegnalam sie juz z nim, ale on nie jest moim chlopakiem.
- Okej. Czekam na dole.
- Dobrze.
Wstalam z lozka i ostatni raz popatrzylam na moj pokoj. Zamnkelam drzwi i zeszlam na dol. Mama juz na mnie czekala. Wzielysmy walizki i zamowilysmy taksowke na lotnisko. Poszlysmy do odprawy i czekalismy 5 min na samolot. Gdy zajelysmy swoje miejsca wylaczylam swoja komorke i oparlam sie o okno. Samolot wybil sie w powietrze i juz bylismy nad L.A widok byl przepiekny. Zamknelam oczy i zasnelam.
Moj sen: Bylam w Stratford na plazy ale nie sama zauwazylam, ze ktos trzyma mnie w pasie ale nie widzialam twarzy. Nagle zobaczylam ze to byl Justin Bieber chcialam go puscic ale cos mi nie pozwalalo. Chlopak zblizal sie do mnie i chcial mnie pocalowac nie wiem czemu ale tego chcialam, tak chcialam zeby mnie pocalowal. To bylo dziwne JA chcialam zeby ON mnie POCALOWAL!?. W chwili ktorej chcial mnie pocalowac uslyszalam czyjs glos, glos mojej mamy.
- Kochanie. wstawaj juz jestesmy!.
- C...co? juz jestesmy?. Powiedzialam zaspanym glosem.
- Tak. Tata bedzie na nas czekal.
Gdy samolot wyladowal wszyscy udali sie na zewnatrz. Wzrokiem szukalysmy taty.
- Tatooo...!!!. Krzyknelam na widok mojego taty.
- Emily..!!! stesknilem sie za toba!.
- Ja chyba bardziej!.
- Hej Kochanie!. Tata usmiechnal sie na widok mojej mamy.
- Dobra jedziemy do naszego nowego domu.
Wsiedlismy do samochodu i po pol godzine bylismy na miejscu. Dom byl duzy, kremowy i z basenem, jednym slowem byl cudowny!. Gdy weszlismy do srodka od razu poszlam poszukac swojego pokoju. Weszlam do niego i zaniemowilam. Pokuj byl duzy mial fioletowe sciany, biale duze lozko. Komputer, laptop, szafka na ubrania, telewizor plazmowy i wlasna lazieke.
- I co bodoba sie?. Nawet nie wwiem kiedy tata wszedl do mojego pokoju.
- Ja... jest super!.
- Wiedzialem, ze tak powiesz. Wiesz co mozesz jutro ze mna pojechac na plan teledysku.
- Ok dobrze! ale jaka gwiazda tam bedzie?.
- Aaa... to bedzie niespodzianka, mysle ze ci sie spodoba.
Tata wyszedl z pokoju, a ja zastawialam sie kto moze byc ta gwiazda?. Zeby tylko nie byl to Bieber. Zblizala sie 22:00. Rozpakowalam sie i poszlam sie umyc. Gdy wyszlam z lazienki ubralam pizame i z ciekawosci wyjrzalam przez okno. Widzialam pokoj Justina. Zauwazylam go ja kladzie sie do lozka. Pochwili zobaczylam ze on nagle wstaje, i udawalam ze cos robie, katem oka spogladalam na niego, on spojrzal sie na mnie i usmiechnal sie, nie wiem czemu ale zrobilo mi sie goraco, szybko poszlam zgasic swiatlo i polozylam sie na lozko. Nigdy sie tak nie czulam, gdy chlopak usmiechal sie na moj widok. Myslalam, ze moglabym go polubic, chociaz sama nie wiem. Wkoncu zasnelam.


--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Prosze komentujcie <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz