czwartek, 9 sierpnia 2012

Nowi przyjaciele.

Wstalam i wyjrzalam przez okno, zobaczylam jakas kartke na oknie Justina, brzyblizylam sie aby lepiej widziec co na tej kartce jest napisane.
'' Dzien dobry slicznotko, jak sie ubierzesz to przyjdz do mnie, Justin ;* ''
Gdy to przeczytalam usmiechnelam sie do siebie, nie wiedzialam o co mu moze chodzic?. Poszlam sie ubrac
http://www.photoblog.pl/zestawy01/127271695 i umyc zeby, przypomnialo mi sie, ze od wczoraj mam jego bluze, przytulilam ja do siebie wlozylam do torebki i zeszlam na dol, zjadlam sniadanie i powiedzialam mamie, ze ide do nigo.
Gdy bylam przed jego drzwiami, zadzwonilam. Drzwi otworzyl jakis chlopak, poczym krzyknal.
- Justin! jakas laska do ciebie!
- Juz ide!.
- Czesc!.
- Hej!, masz tu swoja bluze.
- Dzieki.
Gdy Justin przywital sie ze mna weszlismy do jego pokoju, na lozku siedziala dziewczyna o blad wlosach, podeszla do mnie i przedstawila sie.
- Czesc jestem Ashley.
- Hej, jestem Emily.
- A gdzie jest....
- Hejka, Christian jestem. Powiedzial chlopak wychodzac zza rogu i usmiechnol sie do mnie.
- Czesc, a ja Emily.
- Chcialem, zebys ich poznala.
- Bardzo mi milo. Powiedzialam z usmiechem na twarzy i usiadlam kolo Ashley na lozku.
- To co bedziemy robic?. Powiedzial Justin siadajac kolo mnie.
- Mozemy isc do parku. Powiedzial Chris.
- Tak, ja sie zgadzam.
- Ja tez.
- Dobra to ja tez. Powiedzial Justin wstajac z lozka.
Gdy Ashley i Justin poszli zakladac buty, Chris zapytal mnie.
- Czy masz chlopaka?.
- Nie.
- A wiesz co?.Tak sie sklada, ze ja nie mam dziewczyny. Powiedzial zblizajac sie do mnie.
- I co?.

- Ej! idziecie!. Krzyknela Ashley.
- Taak!!!. Odpowiedzialam jej wstajac i udajac sie do przedpokoju. Chris szedl za mna, widac bylo, ze mu sie podobam, ale nie chcialabym z nim byc.
Gdy bylismy w parku zaczelismy sie wyglupiac. Rozmawialismy na rozne tematy, Ashley powiedziala mi, ze Chris to jej brat i ze chodzila z Justinem. Nie przezkadzalo mi to. Gdy usiedlismy na lawce, Justin poprosil mnie czy moglabym porozmawiac z nim w samotnosci, zgodzilam sie.
Gdy bylismy sam na sam, Justin zaczol gadac.
- Wiesz co Emily?.
- Co?.
- Wiesz, ze mi sie podobasz.
- Tak wiem mowiles to wczoraj.
- Emily chcialem cie o cos spytac.
- To pytaj smialo.
- Ja chcialem ci spytac o to, czy ty niechcialabys, no wiesz ze mna chodzic.
- A po co, po bulki do sklepu?.
- Emily ja mowie powaznie!.
- Sama nie wiem, moze...
- Proszeee... tak bardzo ladnie prosze...
- Tak latwo mnie nie zdobedziesz. Usmiechnelam sie do niego poczym podeszlam do Ashley i Christiana. Justin przez chwile stal w miejscu z mina WTF?. Gdy zrozumial o co mi chodzilo podszedl do nas i usiadl kolo mnie, pochwili szepna mi do ucha.
- Mysle, ze tak.
- Zobaczymy. Powiedzialam do niego a on tylko poraz kolejny usmiechnal sie.
Byla godzina 21:01, zrobilo sie chlodno i niebo pochmurnialo, zaczol padac deszcz.
- Moze pojdziemy juz do domu. Zaproponowal Chris.
- Tak chodzmy.
Ashley i Christian poszli do swojego domu, a ja i Justin poszlismy pod moj dom.
- Dobranoc. Powiedzialam do niego.
- Dobranoc, slodkich snow.
Justin brzyblizal sie do mnie i gdy nasze twarze byly blisko siebie polozylam mu palec na ustach i pocalowalam go w policzek. Chlopak przytulil sie do mnie, poczym poszedl do swojego domu machajac mi.
Weszlam do domu, przypomnialam sobie ze mama prcuje dzisiaj do 22:10 a tata juz spi, bo jutro znowu jedzie na plan, ja zreszta tez. Poszlam do siebie zdjelam mokre ubranie i udalam sie pod prysznic. Gdy bylam juz w pizamie podeszlam do okna, ale nie widzialam Justina, nagle zauwazylam go jak rozmawia przez telefon. Gdy skonczyl rozmawiac popatrzal na mnie i pomachal mi, a ja wyslalam mu buziaka i znowu zrobil jeden ze swoich uroczych usmieszkow i wszedl do lazienki. Zgasilam swiatlo, nastawilam budzik na 08:30 i polozylam sie do lozka zamykajac oczy, pochwili zasnelam...
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Komentujcie, plisss.... <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz