czwartek, 16 sierpnia 2012

Nieznany numer?.

Obudzil mnie budzik z telefonu, wstalam ubralam sie : http://www.photoblog.pl/pharelumnia/127762852/249.html i zeszlam na dol by zjesc sniadanie.
Taty nie bylo pojechal wzesniej na plan, to znaczy, ze bede musiala jechac z Justinem. Mama robila jajecznice.
- Dzien dobry mamo!
- Dzien dobry coreczko!. Krzyknela mama, i nalozyla mi jajecznice na talerz.
- To z kim dzisiaj jedziesz na plan? Bo wiesz, ze tata pojechal wczesniej.
- Nie wiem moze pojade z Justinem.
- Jestesmy tu dopiero od 5 dni, a ty juz rozkochalas kogos w sobie.
- Mamo.... moge w spokoju zjesc swoja jajecznice.
- Tak, pewnie. Mama usmiechnela sie do mnie i zaczela robic herbate.
Gdy skonczylam jesc ktos zapukal do drzwi, otworzylam je i zobaczylam Justina :

- Hej! O wow ladnie dzis wygladasz. Wyszczerzyl sie Justin.
- Czesc! i dzieki.
- To co gotowa?.
- Tak.
Wsiedlismy do samochodu i po pol godzinie bylismy na planie. Tata przywital sie ze mna a pozniej poszlam sie przebrac. Zaczelismy probe, a Justin rozmawial z moim tata, pozniej poszedl do przebieralni, gdy wyszedl ja juz skonczylam swoja probe. Podeszlam do stolika z napojami, zauwazylam ze tata podchodzi do Justina i cos do niego mowi, bylam ciekawa o co chodzi. Wzielam ostatni lyk wody i polozylam butelke na stole. Justin podszedl do mnie i powiedzial mi, czy zgodzilabym sie pocalowac go w teledysku.
- Sama nie wiem.... Zastanawialam sie przez kilka sekund poczym powiedzialam. - No dobra.
- Jej! To chodz za mna. Justin pociagnol mnie za reke powiedzial, ze nie potrzebujemy proby, poszlam sie przebrac i umalowac weszlam na wielki most (to wszystko dzialo sie na powietrzu). Tata powiedzial mi co mam robic. (Byl zachod slonca) Justin mial isc mostem w moja strone, a ja mialam przygladac sie rzece. Pozniej slonce powoli zachodzilo. Gdy Justin byl juz przy mnie przytulil mnie, podniosl mi podbrodek i jego usta znajdywaly sie kolo moich, z glosnikow poplynelo ostatnie slowo (Yeah) i pocalowalismy sie (przypominam teledysk byl do piosenki ''Love me like you do,,). Moj tata krzyknol ''ciencie,, a my nie przestawalismy sie calowac, ale oderwalismy sie od siebie po kilku sekundach, usmiechnelismy sie do siebie i poszlismy sie przebrac, bo bylismy cali mokrzy. Gdy wyszlam z przebieralni tata podszedl do mnie.
- Widze, ze szybko zmienilas zdanie co do Justina.
- Nie, to znaczy tak, ehh... to skomplikowane.
- Wiesz musze zalatwic kilka sprawna miescie, a i powiedz Justinowi, ze jutro macie wolne, jutro mam zebranie.
- Ok, pa tato! . Krzyknelam i powiedzialm wszystko Justinowi.
- To swietnie!. Krzyknol Justin.
- Co? Czemu?.
- E.. no bo.. wiesz..
- Nie co?.
- Mam plany co do nas, musze cie jakos zdbyc. Usmiechnol sie i zapytal mnie czy chce, zeby on mnie odwiozl do domu, powiedzial, ze chetnie.
Gdy bylismy kolo mojego domu, Justin pocalowal mnie i poszedl do domu. Weszlam do domu i zastanawiajac sie jakie on ma plany na jutro poszlam do pokoju.
Gdy siedzialam na lozku czytajac cos w internecie moja komorka zaczela wibrowac. Odebralam.
- Halo?.
- ......
- E... halo?.
- .......
- Halo!?, halo!?.
- ......
Zakonczylam polaczenie i troche sie balam, bo nikt nie odpowiadal. Zadzwonilam do Justina. Chcialam sie zapytac czy zna ten numer.
- Nie wiesz kto to mogl byc?.
- Niestety nie. Ale nie boj sie, moze ktos sie pomylil.
- Tak moze, dobranoc.
- Dobranoc...
Rozloczylam sie, byla godzina 21.00, wylaczylam laptopa i poszlam sie przebrac. Spojrzalam na telefon 21.15, 2 nieodebrane polaczenia z tym samym numerem i jeden sms.
Kliknelam na sms'a i otworzylam szeroko oczy ze zdziwienia.
'' Masz odwalic sie od Justina, albo to zle sie dla ciebie skonczy,,
Wystraszylam sie i zadzwonilam do Justina opowiedzialam mu wszystko.
- Justin, ja sie naprawde boje.
- Nie boj sie, jak znowu ktos do ciebie zadzwoni, lub napisze z tego samego numer, to zapytaj sie kim jest, albo zadzwon do mnie pojdziemy na policje.
- Ok, Dziekuje, ze znam kogos takiego jak ty.
- A ja dziekuje, ze mam kogos takiego pieknego i madrego jak ty, pa.
- Dziekuje, pa...
Polozylam sie spac i pochwili zasnelam...
*Oczami Justina*
Zastanawialem sie kto to mogl byc, przebralem sie i polozylem do lozka. Jedna mysl chodzila mi po glowie, Selena... to ona mogla to napisac, chociaz mam duzo fanek jedna z nich mogla to napisac, ale nikt nie wie, ze ja kocham, tak kocham ja i musze jej to powiedziec tylko jak?. Mialem juz plany co do jutra, nastawilem budzik na 07.00, bo chce wczesnie wstac aby wszystko przygotowac, myslalem jeszcze nad tym, czy sie wyrobie i czy Emily nie wstanie tak szybko, w koncu zasnelem.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I jest nastepny, Prosze komentujcie  <3 ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz