wtorek, 7 sierpnia 2012
Ostatni dzien szkoly.
Hej!. Jestem Emily Adams, mam 17 lat, dlugie bland wlosy i niebieskie oczy, mieszkalam w L.A. Moja najlepsza przyjaciolka to Kate, ma tyle lat co ja, brazowe oczy i wlosy , jest fanka Justina Biebera. Ja za nim nie przepadam, nie wiem co ona w nim widzi?. Moja mama ma na imie Betty, a tata Roger. Mama prowadzi biuro kosmetyczne najslawniejsze na swiecie, w ktorym maluja sie gwiazdy. Tata jest rezyserem teledyskow, wiele gwiazd prosilo go aby wyrezyserowal ich teledyski, tak, tak Bieber tez. Pewnego dnia kiedy wrocilam ze szkoly moja mama miala dla mnie pewna wiadomosc.
Hej mamo! - powiedzialam i zdjelam buty wchodzac do salonu, mama siedziala na kanapie tak jakby na mnie czekala.
-Hej skarbie! usiadz kolo mnie musze ci cos powiedziec.
- Ej, ale nie chcesz mi powiedziec ze spodziewasz sie dziecka!?.
- Nie, niespodziewam sie dziecka. Chodzi o cos innego.
- Tak, a o co?.
- O to ze... musimy sie przeprowadzic do Stratford.
- Co! ale dlaczego!?.
- Tata dostal propozycje aby tam wyrezyserowal teledysk jakiejs gwazdy. I musimy sie tam przeprowadzic. Kupil nam dom, podobno jest bardzo ladny.
- Ale mamo! Ja nie moge, tam nie znam nikogo i bede musiala chodzic do nowej szkoly, a wiesz ze ja nigdy nie lubialam byc nowa.
Nie mowilam wam ale od kiedy tata zostal rezyserem teledyskow preprowadzalismy sie z 2 razy. Najpierw z L.A (tam sie urodzilam.) do NY a z NY do Londynu a teraz Do Stratford!?. Mam juz tego dosyc. Ale mama powiedziala ze to ostatni raz. Popatrzalam na mame i szybkim krokiem poszlam do gory i zamnkelam sie w swoim pokoju. Moj pokoj byl dosc duzy, mial fioletowe sciany, po srodku duze luzko i duzo poduszek na nim, mialam wlasna lazienke telewizor i oczywiscie wielka szafke z lustrami. Polozylam sie na lozku i wyciagajac komorke zadzwonilam do Kate.
- Hej, Kate! - powiedzialam do przyjaciolki patrzac w sufit.
- Hej, Em! cos sie stalo?.
Opowiedzialam jej cala historie o przeprowadce. I czekalam na jej odpowiedz. Poczym uslyszalam jej glos.
- Ale to juz bedzie 3 raz, wspolczuje ci. Ale wiesz co tam mieszka Justin Bieber. Nie cieszysz sie?
- Tsa jasne... z czego mam sie cieszyc?
- A no tak, zapomnialam ze za nim nie przepadasz. Ale jakby co to mnie zaprosisz moze go spotkam?
- Ha ha ha, jasne ze tak.
Wspomnialam wam ze ona go wprost uwielbia.
- Ok ja musze konczyc mama mnie wola na obiad.Pa
- Ok. Paa...
Gdy skonczylam gadac z Kate przypomnialam sobie ze nic nie jadlam odkad przyszlam ze szkoly. Zeszlam na dol i udalam sie do kuchni. Mama siedziala w salonie i czytala gazete.
- Mamo! Zrobilas juz obiad, glodna jestem!.
- Tak! Podgrzej sobie lezy na blacie kolo mikrofalowki!.
- Ok dzieki!
Wzielam talerz z jedzeniem i poszla do siebie. Caly czas myslalam o przeprowadce. Zeszlam na dol zeby zanies talerz do zmywarki. Udalam sie do lazienki umylam sie i ubralam sie w pizame. Spojrzalam na ze garek wskazywal 22:45.
- Co juz tak puzno!?
Polozylam sie i zasnelam, jutro ostatni dzien szkoly a pojutrze wyjezdzam do Stratford.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
No i pierwszy rozdzial juz jest! :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz