piątek, 12 października 2012

Slawa.

Wsalam pozno o 11, przypomnialam sobie, ze dzisiaj mamy jechac na policje, wzielam komorke do reki i wybralam numer Justina.
- Halo?
- Hej, to tylko ja Emily.
- Czesc kochanie, jak sie spalo?
- Calkiem dobrze.
- No ,bo wiesz ja myslalem o tobie.
- Aw... to slodkie, wiesz dzwonie po to, zeby ci przypomniec, ze dzisisiaj mamy jechac na policje.
- A no tak, to moze spotkamy sie za godzine im wczesniej tym lepiej.
-  Ok, dobrze pa.
- Kocham cie, pa.
- Ja ciebie tez, pa..
Rozlaczylam sie i poszlam sie umyc i ubrac : http://www.photoblog.pl/samegirl/135027275/353.html. Zeszlam na dol i zobaczylam kartke na stole : ,,Pojechalismy do babci, wrocimy jutro mysle, ze sobie poradzisz. Mama i Tata''. Uff... to dobrze, bo niechcialabym im mowic, ze ktos straszy mnie sms'ami i telefonami. Zjadlam platki i wlaczylam telewizor. W telewizij lecialy wiadomosci, i tak slucham, slucham a tu nagle mowia o mnie i Justinie. Zrobilam wielkie oczy i slucham dalej, mowili, ze Justin ma nowa dziewczyne i , ze Selena chodzi z jego przyjacielem. Na koniec pokazali zdjecia :
Selena & Alfredo
 Emily & Justin
Gdy skonczylam oglada telewizje ktos zapukal do drzwi pomyslalam ,, Justin :)''. Podeszlam do nich i otworzylam je, zobaczylam grupe ludzi, zaczeli robic mi zdjecia wiec zamknelam drzwi i poszlam na gore. Wyjrzalam przez okno i zauwazylam, ze jakis samochod podjezdza pod moj dom. Z samochodu wyszedl Jus a za nim Kenny, ktory taranowal wszystkich. Zbieglam na dol, otwprzylam im drzwi i wpuscilam ich do srodka.
- Hej skarbie. Powiedzial Justin i chcial mnie pocalowac w usta, ale ja sie odsunelam.- Co jest?
- Domysl sie.
- Chodzi o tych fotoreporterow?
- Tak, pomysl sobie, ze od dzisiaj beda przychodzili codziennie, zeby zrobic kilka zdjec dziewczyny Biebera.
- Kochanie przeciez wiesz, ze jestem slawny i jak ja mam jakas dziewczyne to musza nam zrobic zdjecie.
- Tak wiem, ale nie wiem czy dam rade to zniesc.
- Ja w to wierze kotku, damy rade.
- To co jedziemy?
- Tak jasne.
- Mam pomysl jak sie z tad wydostac. Powiedzial Kenny i dal nam czapki i okulary przeciwsloneczne, zalozylismy je a Kenny wziol nas pod pachy. Kiedy bylismy w aucie Justin namietnie mnie pocalowal.
- No co, jeszcze sie z toba nie przywitalem. Ja sie tylko usmiechnelam i oparlam o niego.
Gdy bylismy na miejsccu Jus wyszedl pierwszy, zeby otworzyc mi drzwi.
- Dziekuje kochanie.
- Dla mojej ksiezniczki wszystko. Zlapalismy sie za rece i wszedlismy do duzego budynku. Podeszlismy do jednego z policjantow.
- Dzien dobry. Powiedzial policjant i usmiechnal sie do nas.
- Dzien dobry, chcielismy zglosic to, ze ktos grozi mojej narzeczonej sms'ami i telefonami.
- To musza panstwo wjechac na pierwsze pietro, a tam bedzie recepcja.
- Dobrze, dziekujemy bardzo.
Weszlismy do windy, wcisnelam numer, a Justin zlapal mnie za reke.
- Pamietasz to, ze mam klaustrofobie.
- Tak pamietam. - Um...Justin?
- Tak?
- Dlaczego nazwales mnie swoja narzeczona?
- Bo mysle, ze za mnie wyjdziesz, prawda?
- No nie wiem..Justin posmutnial. Ja przytulillam sie do niego i szepnelam mu do ucha. - No pewnie, ze za ciebie wyjde.
Justin usmiechnal sie i zaczol mnie calowac. Nagle dzrwi windy otworzyly sie i wszyscy, ktorzy czekali na winde mogli nas zobaczyc. Wyszlismy szybko z windy i po kilku sekundach wybuchnelismy smiechem. Zauwarzylismy, ze kilka dziewczyn idzie w nasza strone, jedna miala dlugie brazowe wlosy i piekne brozowe oczy wiedzialam, ze Justin lubi takie dziewczyny.
- Przepraszam czy to ty jestes Justin Bieber?
- Tak to ja. Usmiechnal sie Justin. Widzialam ja na nia patrzy, nie wiem czemu ale bylam... zazdrosna. Kiedy Justin skonczyl rozdawac autografy poszlismy na recepcje, a raczej poszlam sama, bo jeszcze kilka dziewczyn przybieglo i tez prosily o autograf. Justin widzial jak odchodze, ale nie mogl sie uwolnic od tych dziewczyn. Chcialo mi sie plakac,ale nie moglam, bo juz bylam przy recepcji. Kiedy wszystko im opowiedzialam, wyszlam z pokoju gdzie wszystko sie dzialo i zauwazylam Justina, ktory szedl w moja strone, skrecilam i zeszlam po schodach na dol. Slyszalam jak ktos za mna biegnie, to byl Jus, zlapal mnie za reke i przyciagnal do siebie.
- Emily ja.... te dziewczyny....no wiesz, chcialem im dac kilka autografow.
- Tak wiem, a teraz mozesz mnie poscic?
- Nie nie moge.
- Justin pusc mnie!
- Nigdy cie nie puszcze.
- Justin jestesmy na policji, pomysla, ze chcesz mi cos zrobic.
- Ok, to wyjdzmy na dwor. Wyszlismy na dwor i Justin zaczal gadac.
- Emily jestes zla?
- Nie.
- Na prawde?
- Tak!
- A moge cie odwiesc do domu?
- Hmm... niech pomysle... wole jechac taksowka.
- Ok, jak chcesz wydac pieniadze na taksowke, zamiast jechac z twoimi chlopakiem, ktory cie bardzo mocno kocha i zawsze bedzie cie kochac, ktory sie  o ciebie martwi i wierzy, ze ty jestes ta jedyna i to ze, chce za ciebie wyjsc, miec z toba dzieci i zesztarec sie z toba.
Wzruszylo mnie to, a nawet bardzo.
- Ok, pojade z toba. Justin przytulil mnie i otworzyl mi drzwi do auta. Kiedy bylismy pod moim domem, Justin odprowadzil mnie pod dom.
- Moze zostane z toba w domu? Slyszalem, ze jestes sama.
- Nie, nie musisz.
- Ok, ale jakby co to zadwon.
- Dobrze. Pocalowalismy sie i weszlam do domu. Poszlam na gore i umylam sie i zalozylam pizame, zeszlam na dol, bo ktos zadzwonil do drzwi. Zalozylam szlafrok i otworzylam je, to byl Justin mial w reku paczke chipsow, jakis film i butelke coli.
 (Moja przerobka XD)
- Hej skarbie.
- Hej, um... po co ci te chipsy, film i cola?
- No wiesz pomyslalem, ze moglibysmy obejrzec film.
- Ok, to wchodz.
Usiedlismy na kanapie i Justin wlaczyl film, przytulilam sie do niego i juz po pol godzine zasnelam.
*Oczami Justina*
Ogladlismy ten film z kilka minut i czulem jak Emily zasypia. Wzialem ja na rece i poszlem ja polozyc na gore. Zeszlem jeszcze na dol, zeby zamnkanac drzwi i wylaczyc film. Poszedlem na gore i polozylem sie kolo niej. Gladzilem jej policzek i myslalem o tym co sie miedzy nami dzieje, ciesze sie, ze znam kogos takiego jak ona, i to, ze jest tylko moja. Pocalowalem ja i po kilku minutach zasnelem...
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I jest kolejny rozdzial <3 Mam nadzieje, ze ktos wogole czytam mojego bloga :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz